Pierwsze dni...
Obóz koncentracyjny na Majdanku przestał funkcjonować wraz z wyjściem ostatniego transportu więźniów z eskortującymi ich ss-manami 22 lipca 1944 r. Dzień później do obozu wkroczyła Armia Czerwona, która zastała tam grupę 1500 więźniów - jeńców radzieckich, którzy przeszli na stronę Niemiec i w walce nabawili się kalectwa.
2-3 sierpnia 1944 r. pięcioosobowa komisja z 69 Armii 1 Frontu Białoruskiego dokonała wizji lokalnej na Majdanku. Ze sporządzonego protokołu wynikało, że obiekty obozowe znajdowały się w dobrym stanie, jedynie spłonęła drewniana obudowa krematorium (podpalona została przez Niemców chcących zatrzeć ślady zbrodni), oraz uszkodzone były pojedyncze baraki.
Wraz z wkroczeniem wojska, obóz został przekształcony w koszary, w których obok żołnierzy radzieckich stacjonowali również Polacy. Oprócz tego w sierpniu, na III polu więźniarskim NKWD zorganizowało obóz dla żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Na polach IV i V przez pewien czas trzymano jeńców niemieckich i volksdeutschów, zaś pole VI, na którym znajdował się magazyn z obuwiem pomordowanych na Majdanku oraz w "Akcji Reinhardt" zostało bez nadzoru. Pierwsze miesiące po wyzwoleniu, to okres "wolnej amerykanki"
 |
Lipiec 1944 r. Spalone krematorium. Składnica ciał ze zwęglonymi szczątkami. |
zarówno mieszkańcy pobliskiego Lublina, żołnierze, korespondenci wojenni tłumnie przybywali do obozu, jedni szukali śladów bliskich, inni z ciekawości, a jeszcze inni dla zarobku. Wszystko co przedstawiało jakąkolwiek wartość było wywożone, w tym i buty pomordowanych znajdujące się na VI polu. To co nie dało się wynieś było niszczone jako nieużyteczne lub symbol władzy hitlerowskiej (tak też stało się z "Kolumną Trzech Orłów" [więcej]).
W sierpniu 1944 r. powołana została Polsko-Sowiecka Komisja do Zbadania Zbrodni Niemieckich popełnionych na Majdanku złożona z przedstawicieli różnych dziedzin nauki, polityków i działaczy społecznych z Andrzejem Witosem na czele. Komisja dokonała oględzin obozu, przesłuchała świadków, zebrała pozostawione dokumenty. Wyniki prac Komisji opublikowano we wrześniu 1944 r. w prasie, oraz wydanym w Moskwie w siedmiu językach "Komunikacie", będącym pierwszym informatorem o obozie.
| Polsko-Sowiecka Komisja Nadzwyczajna do zbadania zbrodni niemieckich dokonanych w obozie na Majdanku w czasie wizji lokalnej - sierpień 1944 r. |
 |
Muzeum
Z inicjatywy prof. D. Kudriawcewa 19 sierpnia 1944 r. Komisja wystąpiła z wnioskiem o utworzenie na terenie b. obozu placówki muzealnej. Pomysł uzyskał akceptację Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, i w związku z tym Szef Sztabu Głównego Wojska Polskiego gen. bryg. Bronisław Połturzycki wydał zarządzenie, w którym wszystko co pozostało po obozie zostało przekazane pod opiekę Komisji, wyznaczono również komendanta na Majdanku aby współdziałał z Komisją. W zarządzeniu zakazano też wywożenie czegokolwiek z terenu obozu.
Zakaz został wydany zbyt późno, wiele rzeczy zostało już wywiezionych, lub jak w wypadku części baraków przerobionych na chrust. Na posiedzeniu PKWN 17 października 1944 r. podjęto dyskusję na ten temat. Kierownik Resortu Pracy, Opieki Społecznej i Zdrowia, Bolesław Drobner złożył wniosek o odwołanie Andrzeja Witosa ze stanowiska, gdyż według niego Komisja dopuściła do rozgrabienia mienia pozostałego po obozie. Andrzej Witos złożył rezygnację, która została przyjęta. Jego miejsce zajął Stanisław Janusz.
PKWN w dniu 17 października 1944 r. postanowił powołać komisję, odpowiedzialną za zorganizowanie muzeum i stworzyć specjalne biuro z dyrektorem na czele. Muzeum podlegało bezpośrednio Wydziałowi Muzealnemu Resortu , a później Ministerstwu Kultury i Sztuki.
Nowy przewodniczący Polsko-Sowieckiej Komisji Stanisław Janusz 20 października 1944 r. zwrócił się do Szefa Sztabu WP z pismem, aby szanować i strzec pozostałości po b. obozie. Takowy rozkaz został wydany 29 listopada 1944 r., jednak w praktyce nie był stosowany, gdyż bardzo często zmieniały się jednostki stacjonujące na Majdanku, oprócz tego stacjonowały tam jednostki Armii Czerwonej, których rozkazy WP nie dotyczyły.
Tak więc, kiedy zapadła decyzja o utworzeniu Muzeum, wiele obiektów był już w znacznym stopniu zniszczonych.
Pierwszym dyrektorem Państwowego Muzeum na Majdanku został historyk sztuki Antoni Ferski. Przez początkowe trzy lata dyrektorzy zmieniali się co kilka miesięcy, co z pewnością nie sprzyjało rozwojowi placówki.
14 października Antoni Ferski poinformował władze zwierzchnie, że powołał zespół pracowników, dzieląc organizowaną instytucję na sześć wydziałów: 1 - ogólny, 2 - finansowy, 3 - propagandy, informacji i pracy, 4 - ochrony materiałów, 5 - budownictwa, 6 - gospodarczy. Komisja rządowa wizytująca Majdanek w 1946 r. ustaliła, że Muzeum rozpoczęło działalność 16 listopada 1944 r.
Zadaniem tworzonej placówki miało być przede wszystkim zabezpieczenie dla potomnych dowodów zbrodni popełnionych na Majdanku i opieka nad nimi, gromadzenie i opracowanie dokumentów, popularyzacja wiedzy na ten temat, oraz prace naukowo-badawcze nad zbrodniami nazistowskimi w Polsce, a na Majdanku w szczególności.
Problemy nowo powstałego Muzeum
Tworzenie palcówki muzealnej utrudniał barak uregulowań prawnych - nie wydano odpowiednich aktów prawnych, nie wytyczono granic, nie wywłaszczono gruntów (obóz został zbudowany na
 |
Lipiec 1944 r. Komory gazowe |
ziemi zabranej mieszkańcom wsi Dziesiąta, tak więc formalnie nadal należała do nich). Nie rozstrzygnięto także problemu własności obiektów poobozowych. Sytuację komplikował pobyt wojska na Majdanku, które było faktycznym gospodarzem terenu. Początkowo dla Muzeum przyznano tylko jeden barak nr 62 w części gospodarczej oraz krematorium. Cały pozostały teren znajdował się w dyspozycji wojska, które miało stopniowo przekazywać poszczególne obiekty.
Pod koniec kwietnia 1945 r. żołnierze opuścili pole IV i V. Natomiast przedpole i trzy pierwsze pola nadal zajmował 9 Zapasowy Pułk Piechoty. Pola II i III zwolnił w pierwszych dniach czerwca, lecz Muzeum otrzymało tylko pole IV. Przybyły także nowe jednostki 7 Pułku Piechoty. W okresie między 10 czerwca, a 14 lipca wojsko, bez zgody dyrekcji, zajęło należące do Muzeum baraki nr 53 i 54. Po wyjściu żołnierzy okazało się, że wyłamane i zniszczone zostały znaczne części podłóg, ścian, a nawet dachów - konflikt Muzeum - wojsko trwał nadal.
We wrześniu 1945 r., nowy dyrektor Muzeum Józef Kojdecki skierował pismo do najwyższych władz państwowych, domagając się ostatecznego usunięcia oddziałów wojskowych i przekazania całego terenu b. obozu pod zarząd Muzeum, przydzielenie stałego plutonu wartowniczego w sile 40 żołnierzy wyposażonych w broń oraz przeprowadzenie rewizji w okolicznych domach i dochodzeń wstępnych w sprawie rabunku przez ludność cywilną. Po tej interwencji przeprowadzono liczne rewizje w okolicznych domach i odebrano wiele przedmiotów wyniesionych z Muzuem.
Dopiero jesienią 1945 r. większość jednostek wojskowych opuściło Majdanek, choć sporadycznie kwaterowały tu także w I połowie następnego roku, a obiekty na przedpolu, magazyny materiałów budowlanych i część baraków załogi obozowej nadal znajdowało się w dyspozycji Wojskowego Rejonowego Zarządu Budowlanego w Lublinie. W 1945 r. roszczenia wobec obiektów poobozowych zaczął zgłaszać Tymczasowy Zarząd Nieruchomości Poniemieckich, a także Wojewódzki Urząd Odbudowy. Wobec tego 30 stycznia 1946 r. dyr. Józef Kojdecki zwrócił się do Prezydium Rady Ministrów o przyśpieszenie prac nad dekretem ustanawiającym PMM pełnoprawnym gospodarzem b. obozu. Przedłożony wówczas projekt dekretu nie zawierał jednak dokładnych pomiarów przestrzeni, na której miało działać Muzuem. Wykonanie pomiarów koniecznych do przeprowadzenia wywłaszczeń napotykało na sprzeciw właścicieli gruntów, którzy liczyli na odzyskanie swojej ziemi.
Dnia 22 sierpnia 1946 r. premier polecił zbadać sytuację panującą na Majdanku i przedstawić odpowiednie wnioski. Na Majdanek zostali skierowani inspektorzy: Czesław Krawczyk z Prezydium Rady Ministrów, oraz Ludwik Rajewski. W obecności dyr. Stanisława Brodziaka przeprowadzili w dniach 26-27 sierpnia wizytację placówki i stwierdzili, że więźniarska część obozu jest zniszczona w 80%, zaś baraki załogi wartowniczej w 60%, natomiast część gospodarcza, warsztaty i magazyny zachowały się w dobrym stanie. Za niezmiernie pilną i zasadniczą sprawę uznali uporządkowanie stanu prawnego Muzeum, a przede wszystkim załatwienie wywłaszczeń, przekazanie na rzecz Muzeum wszystkich baraków i ruchomości poniemieckich na terenie b. obozu, ustalenie programu dalszych prac i planu ich sfinansowania oraz szczegółowe opracowanie planu plastycznego.
dalej >>>